Yerba z piwem

Mieszanie ulubionej substancji

W czasie swych maratonów które po pewnym czasie zaczęły stawać się dla mnie wręcz codziennością coraz trudniej było uzyskać efekt że coś wali w łeb.
Można pić na pusty żołądek można mieszać różne alkohole, szampan na dobite potrafi być naprawdę czasami jedynym rozwiązaniem które dawało pożądane efekty upicia się.
Pewnego dnia jednak po dobrej imprezie koło 9:00 kiedy przebudziłem się ze stanu swojego upojenia ulubioną substancją zobaczyłem co jeszcze mam w lodówce i stwierdziłem że można spróbować czegoś nowego.
Z racji tego że miałem do pracy na 14:00 musiały dla mnie wystarczyć trzy browary myśląc chłodno wiedziałem że to za mało ale nie chciałem iść do sklepu bo wiedziałem że już tam trafię to kupię tyle że ta pewno wezmę se wolne w pracy, a chciałem tam jeszcze chwilę pobrykać by na wiosnę i lato mieć urlop od pracy z kuroniem w pełnym wymiarze.
Często przed i w czasie pracy lubię się napić się yerby, robię to tak często że byłem uznawany trochę za takiego dziwaka, ale pozwalała mi to pokonać wszelkie niedogodności związane z moim ulubionym hobby.

Więc wziąłem matero zasypałem do niego yerby wsadziłem bombille i zalałem Harnasiem.

Mieszam Yerbe z Harnasiem, jest w pytę
I cyk pora na Harnasia

Efekt był ciekawy (wątroba nie wiedziała co dzieje się) te trzy browary nieźle mnie poskładały także ledwo co wybierałem się do roboty ale zachęcony takimi efektami następnych dniach kontynuowałam swoje eksperymenty żeby zobaczyć na ile stać ten patent.

Jak wyszedł miks, średnio upicie nastąpiło ale musiałem sporo w siebie wlać by odczuć chwilowe odciny i destabilizację chodu.

Połączenie alkoholu wraz z substancją pobudzająca nawet tak delikatną jaką jest yerba potrafi dać naprawdę imponujące wyniki.
Po pierwsze tak jak przy każdej nowej mieszance organizm nie do końca wie jak sobie z nią poradzić więc nawet wprawieni zawodowcy tacy jak ja mogę sobie przypomnieć lata młodzieńczej aktywności.
Po drugie pobudzony pijesz więcej, pijesz szybciej i szybciej dociera to też do twojej głowy więc alkohol leci do ciebie expresem, idzie się upić.

Sympatyczna mieszanka, Zatecky w swej ilości jest mi dobrze znany i zaczął przypominać wodę, dodanie do niego yerby na nowo odświeżyło mi ciekawość co tego piwka.



Po trzecie sama metoda picia, picie jakiegokolwiek alkoholu przez słomkę,a w tym przypadku przez bombille powoduje że ten alkohol dłużej jest w naszej jamie ustnej która odgywa swoją rolę w wchłanianiu alko.
Nie do końca wiem ba jakich zasadach to działa ale sam sprawdzałem że wypicie na przykład 2 l piwa w normalny sposób czyli na przykład w kuflu lub przez butelkę ma słabszy efekt, niż wypicie takiej samej ilości alkoholu przez słomkę.

Z piwem kraftowym to nie sztuka zrobić coś dobrego ale musiałem sprawdzić, efekty przyspieszenia również występują.


Tak więc jeżeli jesteś znudzony a o twoje ulubione browary zaczynają ci smakować jak woda i możesz je zamknąć na dwa łyki, spróbuj zamieszać trochę w składzie.
Polecam dzban

Dodaj komentarz